Mural nad Wartą Pyzdry
Na przystani wodniackiej w Pyzdrach betonowy płot przestał być szarą ścianą odgradzającą rzekę od miasta. W 2021 roku powstało tu wielkoformatowe malowidło o długości 47 metrów, które przenosi w czasy, gdy Warta była sercem codziennego życia mieszkańców. To opowieść malowana setkami odcieni niebieskiego – o pracy nad wodą, codziennych obowiązkach i chwilach odpoczynku.
Dzieło poznańskiego studia MUR-ALL przekształciło betonową zaporę w swoistą maszynę czasu.
- przepiękne odcienie niebieskiego
- autentyczne fotografie z XIX wieku
- artystyczna narracja o życiu nad rzeką
- idealne miejsce na spacer bulwarem
- lokalne murale ożywiają przestrzeń publiczną
Panorama miasta, którego już nie ma
Centralny punkt muralu zajmuje drewniany most – konstrukcja, która dawno zniknęła z pyzdrskiego krajobrazu. Wokół niego rozgrywa się życie sprzed wieku: mężczyźni wchodzą do wody, grupka kobiet w długich spódnicach przekracza mostek, praczki pracują przy brzegu. Gdzieniegdzie widać dzieci i kajakarzy. Wszystko to oparte jest na autentycznych fotografiach z przełomu XIX i XX wieku, które przechowuje Muzeum Ziemi Pyzdrskiej.
Artyści nie kopiowali jednak ślepo starych zdjęć. Siedmioro malarzy przez sześć letnich dni łączyło fragmenty różnych fotografii w jedną spójną narrację. Efekt to rozległa panorama miasta – artystyczna fabuła o tym, jak wyglądało życie nad rzeką, zanim pojawiły się betonowe zapory i nowoczesna infrastruktura.
Mural wykorzystuje kilkadziesiąt odcieni niebieskiego koloru, które tworzą perspektywę powietrzną i nadają całości głębi. To techniczny zabieg, który sprawia, że 47-metrowe malowidło nie wygląda płasko, mimo że znajduje się na prostej ścianie.
Dlaczego akurat tu i dlaczego w takim stylu
Lokalizacja muralu nie jest przypadkowa. Betonowy płot odgradza współczesną marinę i tereny rekreacyjne nad Wartą – miejsca, gdzie dziś mieszkańcy i turyści robią dokładnie to samo co ich przodkowie sto lat temu. Wypoczywają nad wodą, pływają kajakami, korzystają z dobrodziejstw rzeki. Mural tworzy więc swoisty pomost między przeszłością a teraźniejszością.
Do niedawna ta sama ściana była po prostu szarym betonem – funkcjonalnym, ale mało estetycznym elementem krajobrazu. Teraz stała się powodem, dla którego warto zatrzymać się na chwilę podczas spaceru bulwarem. Można stanąć przed malowidłem i porównać sceny z muralu z tym, co dzieje się po drugiej stronie płotu – na wodzie i brzegu Warty.
Pyzdry i ich miłość do murali
Mural nad Wartą to nie pierwsze tego typu dzieło w Pyzdrach. Wcześniej, bo w 2016 roku, powstał monumentalny mural historyczny na ścianie sali widowiskowo-sportowej – dzieło Radosława Barka przedstawiające barwną historię królewskiego miasta. Niedawno dołączył do nich także mural z czaplą siwą na filarze mostu nad Wartą, namalowany przez Jarka Czyża.
Widać, że lokalne władze znalazły sposób na ożywienie przestrzeni publicznej. Zamiast typowych tablic informacyjnych czy pomników, Pyzdry stawiają na street art – rozbudowany, przemyślany, osadzony w lokalnym kontekście. Każdy z murali opowiada inną historię związaną z miastem i rzeką.
Co konkretnie zobaczysz na muralu
Całość rozciąga się na powierzchni około 120 metrów kwadratowych – 47 metrów długości i 2,5 metra wysokości. To wystarczająco dużo, żeby zmieścić dziesiątki postaci i scen. Nie każdy element jest od razu widoczny – warto podejść bliżej i przyjrzeć się detalom.
Praczki przy wodzie, dzieci bawiące się na brzegu, mężczyźni w kąpielówkach z epoki. Kobiety w długich sukniach przechodzące przez drewniany mostek. Kajakarze na rzece. Każda scena to fragment codzienności sprzed wieku – pracy, zabawy, odpoczynku. Wszystko utrzymane w stonowanej palecie kolorów z dominującą niebieską tonacją, która nadaje całości spójności i głębi.
Studio MUR-ALL wykonało mural w zaledwie sześć dni, często pracując do zmroku. Artyści dopieszczali detale nawet w słabym oświetleniu, żeby zachować spójność całego dzieła.
Dla kogo to miejsce i ile czasu poświęcić
Mural nie jest typową atrakcją, przy której spędza się pół dnia. To raczej punkt na trasie spaceru po Pyzdrach – zatrzymujesz się, patrzysz, robisz zdjęcie, idziesz dalej. Dziesięć minut wystarczy, żeby obejrzeć całość. Piętnaście, jeśli chcesz spokojnie przyjrzeć się szczegółom.
Miejsce spodoba się fanom street artu, osobom zainteresowanym lokalną historią oraz tym, którzy lubią spacery z elementami odkrywania. Rodziny z dziećmi mogą połączyć oglądanie muralu z wizytą na nadrzecznych terenach rekreacyjnych – jest tu marina, bulwar, ławki. Można zaplanować dłuższy pobyt nad Wartą, a mural potraktować jako jeden z punktów trasy.
Warto też zobaczyć inne murale w Pyzdrach – historyczny na hali sportowej i czaplę na filarze mostu. Razem tworzą swoisty szlak street artowy po niewielkim mieście.
Praktyczne informacje – dojazd, dostępność, co dalej
Mural znajduje się przy przystani wodniackiej w Pyzdrach, bezpośrednio nad Wartą. Dostęp jest całkowicie bezpłatny i nieograniczony – to po prostu ściana przy publicznej przestrzeni. Nie ma godzin otwarcia, nie trzeba kupować biletów.
Dojazd samochodem z Poznania zajmuje około godziny (70 km). Pyzdry leżą przy drodze wojewódzkiej nr 442. Parking można znaleźć w okolicy mariny lub w centrum miasta – stamtąd kilka minut spaceru bulwarem nad rzeką. Z Wrześni to zaledwie kilkanaście kilometrów.
Najlepiej połączyć wizytę przy muralu z szerszym zwiedzaniem Pyzdr. W okolicy są mozaikowe schody prowadzące do klasztoru pofranciszkańskiego (także ozdobione artystycznym motywem ryby), zabytkowy rynek z podcieniowymi kamienicami, kościoły i oczywiście sama Warta z możliwością wypożyczenia kajaka. Całość można spokojnie obejść w ciągu dwóch-trzech godzin.
Jeśli planujesz dłuższy pobyt w regionie, warto zajrzeć też do pobliskiego Lądu z imponującym klasztorem pocysterskim – to niecałe 10 kilometrów od Pyzdr. Okolica nadaje się na jednodniową wycieczkę z Poznania lub punkt na trasie dłuższej podróży po Wielkopolsce.
