Ukrainiec wydalony z Polski po agresywnym incydencie
W późne, styczniowe popołudnie, dokładnie 26 stycznia, doszło do zatrzymania obywatela Ukrainy w Poznaniu. Decyzja ta była wynikiem złożonego przez policję z Wrześni wniosku o konieczność powrotu 25-latka do kraju pochodzenia. Jego zachowanie w Polsce odbiegało od norm prawnych, a dalszy pobyt mógł stanowić zagrożenie dla porządku publicznego.
Domowa interwencja przeradza się w kryzys
W niedzielę, na ulicy Kutrzeby we Wrześni, doszło do interwencji policji z powodu domowej awantury. 25-letni mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, wszczął kłótnię z partnerką. Jego agresywne zachowanie eskalowało, a próby uspokojenia sytuacji nie przyniosły skutku. W trakcie interwencji próbował odebrać kobiecie telefon, którym chciała wezwać pomoc. Mimo przybycia funkcjonariuszy, jego agresja nie malała.
Konfrontacja z policją
Na miejscu interwencji, zamiast się uspokoić, 25-latek skierował swoją agresję również w stronę policjantów. Jego wulgarny język i groźby wobec stróżów prawa zaostrzyły sytuację. Podczas próby opanowania go, doszło do fizycznego naruszenia nietykalności jednego z funkcjonariuszy, co dodatkowo pogorszyło jego sytuację prawną.
Konsekwencje prawne i deportacja
Po zatrzymaniu, mężczyzna został przewieziony do aresztu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące znieważenia funkcjonariusza, naruszenia nietykalności oraz kierowania gróźb karalnych. Te oskarżenia były decydującym czynnikiem, który przesądził o jego deportacji. Zakończyło to jego pobyt w Polsce, podkreślając poważne konsekwencje nieprzestrzegania prawa w obcym kraju.
Źródło: KPP Września
